Nie wierze... 2008-12-01 14:30:12

Nie wierze. Mamy juz grudzien. Ja cie krece... Kiedy to minelo? O M G !!!
Tyle planów na ten 2008, a tu za chwile THE END. Plany nie do konca zrealizowane. Qrcze!
Dobrze, ze sie nie konczymy, tylko idziemy dalej... Jedni zaczynaja swoje NOWE zycie... Inni zaczynaja
pelna para kolejny rok swojej pracy ku karierze (byle sie nie spracoholizowac!!!). Jeszcze inni beda siedziec i gderac... Takich ostatnio za duzo! Meczy mnie to, ale taki kraj - ostatnio naduzywam tego hasla!
A jak z rachunkiem sumienia za ostatnich kilka miesiecy? Robimy, czy lepiej sobie podarowcz ze wzgledu na... wyrzuty sumienia???
Yeah, let's say so...
Nie umiem sie ostatnio pozbierac. wiem, ze jest jedna prosta droga, ale na taka latwizne nie chcialbym sobie pozwolic. To mi odbierze kawalek mnie. - Tak? - Tak! Bez dwóch zdan to nie bede juz JA! To bedzie... Wstyd mi to nawet napisac!

skomentuj (0)

Nie tak miało być... 2008-11-21 19:28:04

Ciężko myśli mi się ostatnio o przyszłości. Jakiś czas temu byłem w tym bardzo dobry. Planowałem powrót do kraju, zarządzałem wydatkami aby jak nawięcej zaoszczędzić, wynajmowałem mieszkanie na odleglość kilku tysięcy kilometrów, kupowałem bilety lotnicze (również na kota!), po czym je przekłdałem - bo tak było wygodniej... i tak mógłbym wymieniać jeszcze długo. Dziś, po upływie kilku miesięcy w naszym "cudownym" kraju jestem bez grosza, bez pracy, z bardzo lichymi perspektywami na jutro... Cienko to wszystko widze... Dzięki Bogu mam kogoś na kogo mogę liczyć, tylko ile można polegać na kimś!? Wydaje mi się, że robie wszystko co w mojej mocy, aby to zmienić, ale widocznie nie do końca. Ktoś lub coś ewidętnie nie chce abym mógł znów zacząć planować kolejne losy swojej (i nie tylko!) przyszłości. Może jakiś zimowy wyjazd w góry? Pewnie, ja bardzo chętnie - po doświadczeniach ostatniej zimy - tylko za co?
Marzy mi się gdzieś wyjechać. Zrobie WSZYSTKO, aby sie tak satło i to jak najszybciej...

skomentuj (0)

dwie zmiany... 2008-11-18 16:32:34

Nastapiły dzis dwie zmiany. Pierwsza to obciecie wlosów - nie bede juz zapuszczac. W moim przypadku nie wyglada to ciekawie... Sam sie przyznaje, ze mialem zly zamiar... Druga  zmiana też przy twarzy... Mianowice dziaslo mi dzis w nocy spuchlo od chorego zeba... cholera... Wygladam teraz jak jakis... Szkoda slow... Licze ze przejdzie do jutra... bo jakby nie patrzec to szukam pracy. Jak ja bym sie pokazal na jakiejkolwiek rozmowie kwalifikacyjne z taka morda??? Yhhh...
Dzieki za wsparcie, moi intentowi znajomi :) Pozdrawiam Was!!!

skomentuj (3)
Księga Gości